środa, 3 grudnia 2014

Smocze rogi do picia

Wielkimi krokami zbliża się premiera trzeciej ekranizacji "Hobbita". Na pamiątkę smoczej przygody i z okazji chłodniejszej aury za oknem, prezentuję rogi do picia. jest to wyłącznie ręczna robota, sami widzicie zresztą specjalnie zachowaną, lekko nierówną powierzchnię, by róg lepiej w dłoni "leżał", nie ślizgał się, bo po napełnieniu go przednim trunkiem daremnego wylewania trzeba się wystrzegać. Smocze łby są wytworem wyobraźni, żaden element nie powstał przy użyciu form gipsowych, piankowych odlewów, etc. Dlatego też oba są podobne, ale nie identyczne. Prościej dzięki temu określić, który jest mój, a który żony. Chociaż moja piękniejsza połówka uważa zazwyczaj, że alkohol smakuje lepiej z rogu, który ja akurat trzymam. Rogi nie są ciężkie, choć wydają się masywne. Pojemnością są zbliżone do filiżanki. Wnętrze mają niesamowite, błyszczące drobinami złota.

Smocze zwieńczenia rogów do picia.


Mogą stać poziomo, lub w pionie.


Zestaw ewidentnie dla dwojga.

wtorek, 2 grudnia 2014

Świąteczny stół? Mamy coś na okazję.

Co sądzicie o tym zestawie mis i serwetników? Każdy element to efekt pracy wyobraźni i własnych rąk, nie użyto żadnej formy. Wzór zdobiący każde z funkcjonalnych naczyń powstał z połączenia wałka do ciasta i filcu - brzmi ciekawie, prawda? Pasują kolorystycznie do brązów starego drewna, czyli zwykłego blatu stołu, ale ich piękno podkreśli kremowy obrus. Idealnie pasują na ciasteczka piernikowe, pomarańcze nakłuwane goździkami, ale polskie jabłka i gruszki także prezentują się w nich miło dla oka. Dzieło wyszło spod kobiecych rak, więc jest delikatne, estetyczne i nieprzeciętne.

Zestaw w całej okazałości.


Zbliżenie na detal środka mis.


Piękny i wyraźny, prawda?


Serwetniki.


Zastawa stołowa jak marzenie.

wtorek, 14 października 2014

Przepiękny mak w czerwieni jesiennej

Na przepiękny październik proponujemy przepiękną ceramikę. Czerwone maki, w barwach ciepłej, słonecznej jesieni, lśniące poranną rosą i błyszczące słońcem. Ta patera jest  rozmiaru większych   talerzy, finezyjnie zagięte ku górze płatki czynią z niej doskonałą misę na owoce, orzechy, słodycze. Będzie idealna na jesienną kompozycję owocową - gruszki, śliwki, jabłka nabiorą niesamowitej smakowitości ułożone na takiej paterze. Dzieło, które przygotowała Kasia, jest niezmiernie szczegółowe i bardzo naturalne - wygląda jak prawdziwy kwiat, magicznie powiększony i utrwalony na zawsze. Cieszy oko, prawda?


Kwiatowe serce

Kwiat w pełnej okazałości

Zbliżenie na detale rzeźbione jakby przez naturę

Błysk jesiennego słońca na szkliwie

niedziela, 5 października 2014

Smaug Straszliwy i Samotna Góra

Znacie opowieść o Smaugu, który nadleciał z północy, by ogniem obrócić w popiół wspaniałości miasta Dale i zniweczyć potęgę Królestwa pod Górą? Ja znam. "Hobbit" był inspiracją tej lampki, powstałej trochę dla zabawy, trochę z zamiłowania. Paskudny jaszczur przycupnął na lśniącej skale, będącej wspomnieniem krasnoludzkiej twierdzy o wrotach zdobionych runami. Wieczorem, po zapaleniu małej świeczki w komorze wewnątrz, blask przypomina płonącą twierdzę.



Oko w oko ze straszliwym smokiem...

Smaug pilnujący góry ze skarbami.

Widok z lotu pta... smoka.

Wrota z runami krasnoludzkimi.

A tak wyglądał młodziutki Smaug (tuż po wykluciu, tzn. po wypaleniu)

sobota, 27 września 2014

Jesienne maki

Jesienne maki na pierwsze dni jesieni. Praktyczność złączona z urodą. Zapraszamy do komentowania. Funkcjonalne serwetniki i pełen naturalności talerz są ozdobą każdego stołu i pasują na każdą okazję. Okazale prezentujący się zestaw uczyni ze zwykłego obiadu elegancki posiłek, zapamiętany z przyjemnością nawet jeśli kulinarnie coś nie wyszło!
Owe złączenie praktycznego z pięknem jest autorstwa Edyty.









poniedziałek, 15 września 2014

Skarby scytyjskich kurhanów

Wiecie kim byli Scytowie? To tacy Tatarzy  z czasów, gdy nikt nie słyszał o Panu Wołodyjowskim czy Ukrainie. Ba, wtedy nie znano nawet Imperium Rzymskiego. Byli koczownikami ze stepów czarnomorskich, którzy zapuszczali się na wyprawy nawet na tereny dzisiejszego Śląska ponad 2500 lat temu. Ich grobowce to kurhany, ziemne kopce widoczne z daleka na trawiastych równinach. W w ostatnią drogę dawali swym bliskim nie lada skarby...
Scytyjskie naczynia były inspiracją dla tego talerzyka ze stylizowanymi, biegnącymi jeleniami.

This time, for the first time, I give you - a translation!

Do you know, who the Scythians were? They were more less Tatars from the times, when no one ever heard about Ukraine. In fact, when no one even known the Roman Empire! They were nomads form the grassland coasts of Black Sea, who had paid some military visits far in the western countries, Poland for example, around 500 B.C. Their tombs are called “kurgan” meaning “tumulus”, burial mounds easy to locate form far off in the grasslands. And worthy treasures were given to the dead for the last voyage…
Scythian bowls were inspiration for this plate with stylized deer.


Gonitwa ceramicznych jeleni



Wnętrze jest piaskowym złotem  efektem głębi



Zbliżenie na jelenia - jakby ledwo oczyszczonego z piasków kurhanu.



Talerz w całej okazałości




poniedziałek, 8 września 2014

Skarby Króla Samotnej Góry

Pierwszym skojarzeniem, gdy zobaczyłem te wazony, było wyobrażenie smoczego ognia, który strawił bogate komnaty i przepastne korytarze krasnoludzkiego królestwa pod Samotną Górą. Wazony, niby wykute w metalu, wyglądają jakby podpalił i nadtopił je potężny żar, który jedynie smocze trzewia są w stanie wydobyć. Prostota kształtu i niepowtarzalna złożoność płynnego, ognistego pomarańczu tworzą mieszankę niesamowitą i niemożliwą do powtórzenia. Słowem, to niepowtarzalne dzieło.

Wazony uratowane ze smoczego skarbca



Mimo ognistych barw, są zimne w dotyku.



Smoczy oddech zachowany na zawsze.